O autorze
Absolwent politologii i nauk społecznych na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. Konsultant organizacji praw człowieka w Polsce i za granicą. Jest pomysłodawcą i prezesem Kampanii Przeciw Homofobii. W 2011 roku wybrany na posła ziemi gdyńsko-słupskiej. Obecnie jest Prezydentem miasta Słupska.

A graduate of political science and social sciences at the University of Warmia and Mazury. Consultant for human rights organizations in Poland and abroad. Founder, co-founder and long-standing president of the Campaign Against Homophobia. Elected as a Member of the Parliament of the Gdynia-Słupsk constituency in 2011. Currently Mayor of the City of Slupsk.

Słupsk - jak urządzić miasto, w którym chce się żyć!

Konferencja prasowa przed barem "Poranek".
"Ludzie budują za dużo murów, a za mało mostów" (Izaak Newton). W 2014, jako kandydat na prezydenta, obiecałem zmiany i rozwój. Ale jak pisała Wisława Szymborska, “po każdej wojnie ktoś musi posprzątać”. Słupsk był piątym najbardziej zadłużonym miastem w Polsce. W ciągu trzech lat udało się ten dług zredukować o ok. 46 mln zł. W tym roku osiągnęliśmy historyczny wynik: miasto ma rekordowy ponad półmiliardowy budżet. Nadwyżka operacyjna, która najlepiej pokazuje kondycję finansową miasta, wynosi obecnie 18 mln złotych. Bardzo ważnym dochodem, który udało się zwiększyć aż o 7 mln złotych, jest podatek PIT i CIT(płacony przez mieszkańców i mieszkanki i przedsiębiorców). Niezmiernie ważne było dla miasta rozwiązanie sporów sądowych związanych z budowanym od kilku lat parkiem wodnym. Zamiast prawie 30 mln złotych kar, jakie miał pierwotnie zapłacić Słupsk, podpisaliśmy ugodę na 13 mln złotych.

Udało się odchudzić administrację miasta, zmniejszyć biurokrację, pozyskać sponsorów do projektów społecznych. W ciągu trzech lat wyremontowaliśmy 460 mieszkań, w tym ok. 200 pustostanów, a lista mieszkaniowa zmniejszyła się o ponad 250 rodzin, które wreszcie znalazły swój dom. Zakupiliśmy także 23 nowe autobusy miejskie za ok. 23 mln złotych, co sprawia, że w Słupsku jeździ się jednym z najmłodszych, najnowocześniejszych i najbardziej ekologicznym transportem miejskim w Polsce.

Nie tylko w komunikacji zbiorowej ważna jest dla nas ekologia. Po raz drugi zostaliśmy docenieni w konkursie Ambasady Francji Eco-Miasto, tym razem otrzymaliśmy wyróżnienia w dwóch kategoriach: zarządzaniu energią i ochronie powietrza. Doceniono nas za projekt kliny zieleni oraz działania związane z efektywnością energetyczną i tworzącym się klastrem energii. Bezrobocie w Słupsku jest dziś najniższe w historii i wynosi niecałe 5 %. Da się? Da się! Osiągnęliśmy to także dzięki wsparciu i cierpliwości obywateli i obywatelek, za które bardzo dziękuję!!!

Teraz czas na inwestycje!

Dobry dom, do którego chętnie się wraca, to ten, gdzie są silne więzi i wzajemne wsparcie, a nie tylko okazałe pomieszczenia. Dokładnie tak samo jest ze wspólnotą miasta. Dlatego w Słupsku budujemy nie tylko mury, ale także mosty (i tunele ;-). Zintegrowana rewitalizacja, na którą właśnie zdobyliśmy 45,5 mln dofinansowania od Zarządu Województwa Pomorskiego i Unii Europejskiej, obejmuje część społeczną (instytucje opiekuńcze i terapeutyczne, centrum start-upów), stworzenie przestrzeni przyjaznej ludziom (bulwary, deptaki, adaptacja zabytkowych obiektów na ośrodki kulturalne, itd) oraz odtworzenie na dużą skalę (ponad 8,4 ha w różnych częściach miasta) terenów zielonych, skwerów i parków. Wszystkie te inwestycje mają kosztować ponad 76,5 mln złotych.

Ale to nie wszystko! Ważna jest dla nas komunikacja międzyludzka, ale miejska również ;-) dlatego powstanie nowy dworzec autobusowy z tunelem łączącym dwie części miasta, bezpłatnym parkingiem i innymi udogodnieniami. A to wszystko za ponad 44,9 mln złotych. Dzięki zaciskaniu pasa, do 2022 roku zrealizujemy inwestycje za ponad 200 mln złotych.

Najbardziej jednak cieszę się, że zgodnie z tym, co obiecałem w kampanii prezydenckiej, realizuję nadrzędny cel: Słupsk staje się miejscem, gdzie ludziom jest po prostu dobrze. Nasze miasto zajęło drugie miejsce w Polsce pod względem liczby mieszkańców i mieszkanek zadowolonych z tego, gdzie żyją! Słupszczanie i Słupszczanki odzyskują dumę ze swego miasta. Nasze bliskie kontakty, legendarne już rozmowy na kanapie przed ratuszem, bezpośrednie spotkania a nie zza szyb limuzyny czy w otoczeniu ochroniarzy, przywracają zaufanie do władzy i wiarę w słuszność jej działań. Przecież to mieszkańcy Słupska są moimi pracodawcami. To społeczność zatrudnia i utrzymuje samorządowców po to, aby dbali o ludzi, pomagali rozwiązywać ich problemy i dawali nadzieje na lepsze życie.
Trwa ładowanie komentarzy...