Nie tylko w komunikacji zbiorowej ważna jest dla nas ekologia. Po raz drugi zostaliśmy docenieni w konkursie Ambasady Francji Eco-Miasto, tym razem otrzymaliśmy wyróżnienia w dwóch kategoriach: zarządzaniu energią i ochronie powietrza. Doceniono nas za projekt kliny zieleni oraz działania związane z efektywnością energetyczną i tworzącym się klastrem energii. Bezrobocie w Słupsku jest dziś najniższe w historii i wynosi niecałe 5 %. Da się? Da się! Osiągnęliśmy to także dzięki wsparciu i cierpliwości obywateli i obywatelek, za które bardzo dziękuję!!!
Teraz czas na inwestycje!
Dobry dom, do którego chętnie się wraca, to ten, gdzie są silne więzi i wzajemne wsparcie, a nie tylko okazałe pomieszczenia. Dokładnie tak samo jest ze wspólnotą miasta. Dlatego w Słupsku budujemy nie tylko mury, ale także mosty (i tunele ;-). Zintegrowana rewitalizacja, na którą właśnie zdobyliśmy 45,5 mln dofinansowania od Zarządu Województwa Pomorskiego i Unii Europejskiej, obejmuje część społeczną (instytucje opiekuńcze i terapeutyczne, centrum start-upów), stworzenie przestrzeni przyjaznej ludziom (bulwary, deptaki, adaptacja zabytkowych obiektów na ośrodki kulturalne, itd) oraz odtworzenie na dużą skalę (ponad 8,4 ha w różnych częściach miasta) terenów zielonych, skwerów i parków. Wszystkie te inwestycje mają kosztować ponad 76,5 mln złotych.
Ale to nie wszystko! Ważna jest dla nas komunikacja międzyludzka, ale miejska również ;-) dlatego powstanie nowy dworzec autobusowy z tunelem łączącym dwie części miasta, bezpłatnym parkingiem i innymi udogodnieniami. A to wszystko za ponad 44,9 mln złotych. Dzięki zaciskaniu pasa, do 2022 roku zrealizujemy inwestycje za ponad 200 mln złotych.
Najbardziej jednak cieszę się, że zgodnie z tym, co obiecałem w kampanii prezydenckiej, realizuję nadrzędny cel: Słupsk staje się miejscem, gdzie ludziom jest po prostu dobrze. Nasze miasto zajęło drugie miejsce w Polsce pod względem liczby mieszkańców i mieszkanek zadowolonych z tego, gdzie żyją! Słupszczanie i Słupszczanki odzyskują dumę ze swego miasta. Nasze bliskie kontakty, legendarne już rozmowy na kanapie przed ratuszem, bezpośrednie spotkania a nie zza szyb limuzyny czy w otoczeniu ochroniarzy, przywracają zaufanie do władzy i wiarę w słuszność jej działań. Przecież to mieszkańcy Słupska są moimi pracodawcami. To społeczność zatrudnia i utrzymuje samorządowców po to, aby dbali o ludzi, pomagali rozwiązywać ich problemy i dawali nadzieje na lepsze życie.

